Małżeństwo jest FAJNE

Dziś rusza „Międzynarodowy Tydzień Małżeństwa” w internecie, który potrwa przez najbliższych 7 dni. Zainspirowani przez MOCEM postanowiliśmy  w tym roku również włączyć się do akcji :) 

W związku z tym – codziennie (lub prawie codziennie) będziecie mogli znaleźć tutaj nowy wpis na jeden z tematów. Z góry „uprzedzamy”, że tym razem będzie bardziej o nas, naszym doświadczeniu oraz osobistym przeżywaniu małżeństwa :)

 

 

Małżeństwo jest FAJNE… ponieważ jesteśmy podobni.

Jak zapewne wiele związków – dobraliśmy się na początku gdy okazało się, że mamy dużo wspólnych zainteresowań oraz tematów do niekończących się rozmów przy gorącej czekoladzie.

Dokładniej wszystko zaczęło się od spotkania na kursie tańca. Później był pierwszy pamiętny wyjazd w pobliskie góry na snowboard i spacer w śniegu (lub raczej w błocie i resztkach śniegu :)) Po nim były rozmowy o podróżach, wyjazdach, fotografii i wspólne wieczorne oglądanie filmów…

To oczywiście nie musi być podstawa każdego związku, ale wydaje nam się, że podobne pasje bardzo zbliżają ludzi i pozwalają im na budowanie coraz to kolejnych niezwykłych wspomnień :)

 

Fot. Olga Baca

 

 

Małżeństwo jest FAJNE… ponieważ jesteśmy różni.

Tylko czy nie byłoby po pewnym czasie zbyt nudno i jednostajnie jakbyśmy zawsze robili dokładnie to samo oraz lubili tylko te same rzeczy?

Dla nas małżeństwo jest fajne, bo w tych podobieństwach jesteśmy… zupełnie różni! Oboje uwielbiamy podróże, ALE… to ja zawsze jestem tym “Planerem”, który ustala trasę, przygotowuje własne mapy, czyta przewodniki, drukuje spisy miejsc z godzinami otwarcia i cenami biletów. Ale oto, gdy już mamy się zbierać do wyjścia i cieszę się, że przecież “wszystko zaplanowane!”, dopiero wtedy… nagle zauważam na ladzie w kuchni wydrukowane rezerwacje noclegów, bilety, ubezpieczenie i wymienioną walutę (jeśli na wakacje uda nam się wybrać poza kraj). No tak, kto o tym pomyślał? – jak zawsze Michał :) To mój mąż również zawsze prowadzi auto, a ja jestem “GPSem”. Łatwo można sobie wyobrazić jak kiedyś skończyła się nasza wycieczka gdy raz postanowiliśmy spróbować zamienić się rolami w samochodzie… ;)

Jeśli gdzieś w dłuższą podróż, to zwykle jesteśmy zgodni (ja pewnie jako niedoszły filolog włoski), że najlepiej do Italii! ALE… Ja najchętniej zdegustowałabym tam wszystkie pasty, różne rodzaje lasagne czy risotto z kieliszkiem włoskiego czerwonego wytrawnego wina… podczas gdy Michał mógłby każdego dnia wakacji zjeść tę samą pizzę w zestawie z zimną birrą ;)

W czasie tych podróży uwielbiamy oczywiście robić zdjęcia, ALE… ja zawsze przykładam uwagę do zestawienia kolorów, kompozycji, nietypowego kadru, światła… jednak wciąż nie potrafię do końca ustawić przysłony, czasu naświetlania i ISO – co Michał robi super :)

Po naszych intensywnych wakacjach jesteśmy tak stęsknieni za spokojnymi wieczorami w domu, że najchętniej spędziliśmy je pijąc kawę w zaciszu balkonu lub oglądając po nocach ulubione filmy. Znowu niby podobnie, ALE… ja obejrzałabym dobrą romantyczną komedię, melodramat czy film biograficzny z piękną ścieżką dźwiękową i urzekającymi zdjęciami. Michałowi wystarczą szybkie samochody, sztuki walki, strzelanie i dużo pościgów ;)

Wiadomo, że czasem brakuje chęci i cierpliwości do tego, żeby spędzać czas tak jak lubi druga osoba, ALE… gdyby nie Michał – nigdy bym się nie przekonała, że Gwiezdne Wojny nie są takie nudne, nie znałabym tak dobrze działania elektronicznych sprzętów oraz do dziś nie wiedziałabym jak funkcjonują świece w samochodzie :) Zdecydowanie więc małżeństwo jest FAJNE, ponieważ koloruje nasze życie, ubogaca je oraz inspiruje do robienia rzeczy, o których wcześniej nigdy byśmy nie pomyśleli.

 

 

A jeśli kogoś z Was zainteresowała akcja to więcej informacji na jej temat znajdziecie tutaj:

2 myśli na temat “Małżeństwo jest FAJNE

  1. Pingback: Małżeństwo jest WAŻNE

  2. Ewa Olborska

    My z mężem mamy bardzo podobne podejście do życia i w większości też jesteśmy zgodni i podobni – szczególnie do kątem temperamentów. Mimo to jednak im dłużej jesteśmy razem, tym więcej widzę różnic – takich drobnych i codziennych, które wcześniej były jakby „schowane” w podobieństwach. :) Z resztą choćbyśmy nie wiem jak byli podobni, to i tak kobieta i mężczyzna zazwyczaj nieco inaczej widzą te same sprawy – uzupełniamy się. :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*